Język polski

Wpisy z Październik, 2011

Makbet

Makbet Ludzie od wieków ślepo dążą do władzy, w ten sposób niszcząc sobie życie. Są oni jednak tak zaślepieni chęcią panowania nad wszystkimi, że czasem tracą zdrowy rozsądek. Gdy obudzą się już z tego zaślepienia, jest często za późno. Tak też było z Makbetem, to bohater sztuki Williama Szekspira, który był mistrzem dramatu. Stworzył on dramat zupełnie na nowo. Jako pierwszy zerwał z tradycyjną kompozycją dramatu, jedności miejsca, akcji, oraz czasu. Przez tysiące lat naszej historii, człowiek powinien nauczyć się ze władza oślepia. Przez co nie potrafimy racjonalnie myśleć. Przecież każdy człowiek, nęcony chęcią olbrzymiej sławy, oraz władzy, jest w stanie zrobić wszystko by ją osiągnąć. Makbet był z początku oddanym człowiekiem swego władcy, który dzielnie walczył w wszystkich wojnach, narażając swoje życie dla dobra ojczyzny. To dzięki jego zasługom została wygrana bitwa, która toczyła się na wrzosowiskach, głównie w walce pomagała mu siłą spokoju, którą sam Makbet dysponował, był to człowiek o niezwykłej rozwadze, który zawsze spokojnie dążył do celu. Stał się on jednak człowiekiem podłym, nie uczciwym, zaślepiony ślepym pędem do władzy. Przez co stracił racjonalne myślenie. Co więcej gotów był zabić każdą bliską osobę, która tylko przeszkodziła by mu w zdobyciu władzy. Jednak ciągle dręczyły go wyrzuty sumienia, co nie dawało mu spokoju. Dla Makbeta nie było wielkiej różnicy, kogo zabijał, w jaki sposób to robił. Liczył się tylko jego cel, mówi się ze cel uświęca środki, jednak nie w tym przypadku. Gdy człowiek zaślepiony jest ślepo przez wiarę w to iż przepowiednia musi się wykonać i to jak najszybciej. Niestety Makbet bardzo zbłądził w swoim życiu. Co przypłacił zniszczonym życiem, tylko i wyłącznie dlatego że nie potrafił cierpliwie czekać na przeznaczenie. Dramaty Szekspira są prawdziwym arcydziełem. Myślę że jeszcze przez długie lata nikt nie dorówna mistrzowi Dramatu. Moim zdaniem Makbet jest kapitalnym twórcą, który doskonale wiedział jak skonsultować prawdziwą sztukę teatralną. Makbet to hit wszechczasów, który wiecznie będzie żywy, wśród wszystkich ludzi znających się na sztuce, oraz tych którzy lubią poczytać dobre książki. Dramaty Szekspira wystawiane są przecież w najlepszych teatrach na całym świecie. By wystawić sztuki Szekspira, trzeba nie lada umiejętności reżyserskich, jak również, aktorskich. Nie jest łatwo wystawić dramat, który sam w sobie jest prawdziwym majstersztykiem. Akcja tego dramatu, jest zaskakująca, przecież Makbet był wspaniałym człowiekiem, postępował jak prawdziwy patriota, był umiłowanym sługą króla. Jednak w którymś momencie zszedł na złą drogę. Z której nie potrafił w żaden sposób zawrócić, stało się to jego przekleństwem, tak iż stracił on wszystko, gdy został zabity, przez syna, zmarłego wcześniej króla.

Duchy pośrednie

Duchy pośrednie Pora także wspomnieć o trzeciej kategorii duchów, są to duchy pośrednie, które za swojego życia, również popełniły jakiś grzech. Po odpowiednim rytuale do kaplicy przybył duch, młodej dziewczyny, pochodziła ze wsi, która wypasała owieczki. Wspomina swoje życie, jaka była piękna, ilu miała adoratorów, jak wielu traciło przez nią zmysły. Teraz jednakże cierpi męki w czyśćcu. Mówi iż kto raz nie dotknął ziemi, ten nigdy nie znajdzie się w królestwie niebieskim. Ta młoda kobieta, latała po całej ziemi, jednakże nie mogła jej dotknąć, ani wzlecieć ku niebu. Prosiła zgromadzonych na obrzędzie ludzi, do ściągnięcia ich na ziemie. Chciałaby byli to młodzieńcy, Jednakże sztuka ta zupełnie im się nie udała, Guślarz stwierdził iż będzie ona latać tak jeszcze przez dwa lata. Dopiero wtedy będzie mogła zaznać szczęścia w niebie. Kobieta ta została ukarana za swoją arogancje, za życia lekceważyła uczucia innych. Teraz spotkała ja za to słuszna kara, której nie da się tak naprawdę zdjąć. Dopiero po jej odbyciu duch kobiety, mógł zaznać prawdziwego szczęścia. To kolejny z duchów który niesie przestrogę, tak byśmy my nie musieli popełniać jego błędów. Dziady to książka, która potrafi zaciekawić każdego, bez wątpienia również dotyczy ona każdej osoby, przecież my wszyscy grzeszymy, tylko od nas zależy, jakie będzie nasze życie. Dziady to jedna z lektur, którą z pewnością wiele osób pamięta z czasów szkolnych. Czyta się ją dość przyjemnie. Moim zdaniem to jedna z fajniejszych książek, przeczytanych przeze mnie w szkole. Pełno w niej duchów, które przestrzegają czytelników, przed popełnianiem ich błędów. Moim zdaniem powinien je przeczytać każdy uczeń, który chce zrozumieć lepiej otaczający nas świat. Lektura ta podzielona jest na części, każda z nich poświęcona jest innej tematyce, jednakże wszystkie sprowadzają się do duchów. Które nawiedzają żyjących jeszcze tu na ziemi. Czy to na obrzędzie „Dziadów”, który wywodzi się jeszcze z czasów pogańskich, czy też w normalnym życiu, tak jak miało to miejsce w czwartej części dziadów. Podczas odmawiania modlitwy, przez dzieci i księdza. Każdy duch przychodzący do ludzi w dziadach, niesie ze sobą wyjątkowe przesłanie. Dzięki któremu ludzie mogą wystrzec się błędów, popełnionych przez dusze czyśćcowe. Mamy tu zarówno duchy, które popełniały grzechy lekkie, jak również te które poważnie grzeszyły za swojego życia. Polecam tą lekturę, również każdemu, kto stracił bliską sobie osobę. Treść tej książki zastawia, daje powód do refleksji nad otaczającym nas światem. Autor chce również dać do zrozumienia iż przez nasze dobre uczynki na ziemi, jesteśmy w stanie doznać nieba, jeśli jednak będziemy grzeszyć, zmuszeni zostaniemy do cierpienia w czyśćcu. W dziadach części czwartej, spotykamy zaś ducha Gustawa, przychodzi on do nas w zupełnie innych okolicznościach. Zjawa ta wpada do domu księdza podczas modlitwy za dusze zmarłych, która odbywała się tuż po kolacji. Ksiądz odmawiał modlitwę z dziećmi, które z początku były przestraszone. Zaś po czasie zaczęły śmiać się z przybysza. Człowiek ten był obłąkany, uważał gałąź świerku za swojego przyjaciela, wszyscy którzy znajdowali się z nim w pomieszczeniu, widzieli u niego obłęd. Człowiek ten opowiada ciągle o ukochanej, która stracił, okazało się iż wybrała ona bogatszego. Gustaw ma pretensje do księdza, który wpoił mu ideały z książek, bezpośrednio związanych z miłością. Pustelnik Gustaw był kiedyś umiłowanym uczniem księdza. Pustelnik, opowiada o tym jaki był szczęśliwy w związku, oraz o tym, jak bardzo teraz cierpi. Wyraźnie widać iż postać pustelnika nie może znieść ogromnego bólu, który mu towarzyszy. Na pytanie księdza, kiedy Pustelnik zazna spokoju. Ten odpowiada mu że dostąpi go dopiero podczas gdy jego luba umrze, wtedy razem pójdą oni do nieba. Pozostawia także bardzo ważną przestrogę, która mówi iż kto zbuduje sobie niebo na ziemi, ten prędko nie dozna prawdziwego nieba. Taki szczęśliwy świat stworzył sobie Gustaw, co się okazało jego świat runął, wszystko się zawaliło, sam został potępiony, przez co cierpi do tej pory.

Pozory mylą

Pozory mylą Świętoszek to lektura która sam przerabiałem dopiero w szkole średniej. Dokładnie pamiętam iż była to pierwsza klasa. Książka ta bardzo wiele mnie nauczyła, zresztą jak każda z szkolnych lektur, niosła w sobie jakieś przesłanie. Uważam iż Ci którzy czytają streszczenia, naprawdę wiele tracą, przecież książki niosą w sobie ukryte przesłanie, przestrogę, sens który sami musimy odczytać. Świętoszek to nie gruba książka, która bardzo przyjemnie się czyta polecam ją każdemu, kto lubi czytać wartościowe książki, nie pozbawione oczywiście humoru. Przedstawia ona losy rodziny, oraz człowieka pobożnego, który był pobożnym chrześcijaninem. Jednak pozory mylą, gdy głowa rodziny zaprosiła Świętoszka do domu, ten pod przykrywką tego jaki jest dobry zaczął realizować swój plan. Jak pod koniec lektury się dowiemy, chciał on przejąć majątek swojego przyjaciela, który hojnie obdarzał go swoimi względami. Tytułowy bohater, wzbudzał tak pozytywne wrażenia, iż wszyscy mu ufali, nie było żadnych wyjątków. Z czasem prędzej czy później kłamstwa Świętoszka wychodziły na światło dzienne, w ten sposób nasz bohater, zaczął się coraz bardziej pogrążać. Jednakże nie wiele zabrakłoby udało mu się wymigać z tego co poczynił. W momencie gdy Świętoszek się zdemaskował, posiadał on już prawo własności do majątku rodziny, jednakże przez jego dawne oszusta, został zamknięty za kratkami, a rodzina odzyskała swój majątek. Moim zdaniem młodzież patrzy ostatnio na lektury, jak na coś co nigdy im się w życiu ma nie przydać, a to z pewnością nie prawda, przecież książki są mądrością narodów, ludzkości, spisane w paru książkach, po których przeczytaniu człowiek staje się mądrzejszy. Wiem to z swojego doświadczenia, dzięki książkom zrozumiałem miedzy innymi jak ludzie potrafią oszukiwać, czy też to że nie wolno do końca ufać kobietom. Bo wiadomo miłość to uczucie ulotne. Bardzo nie lubię u ludzi fałszywej pobożności, w lekturach także mamy poruszony ten problem. Chodzi mi lekturę Moliera, pod tytułem Świętoszek, która opisuje osobę, łamiącą wszelkie zasady. Co najgorsze robi to pod najbardziej podłą przykrywką, udaje ona osobę modląca, bardzo religijną, która nigdy by nikogo nie wykorzystała. Jest to tytułowy Świętoszek, który bezdusznie oszukuje swoich gospodarzy u których był w gościnie. Przygarnął go gospodarz domu, który nie pomyślał wcale iż Świętoszek może być fałszywym człowiekiem, dla którego liczą się tylko pieniądze, lecz nie tylko. Chciał on ograbić swojego przyjaciela z tego co miał najcenniejsze. Świętoszek miał chrapkę na jego żonę, którą chciał zdobyć za wszelką cenę, udawał do niej wielką miłość, ciągle mówił ze nie może bez niej żyć. Robił to oczywiście na osobności, chcąc po cichu załatwić tą sprawę. Tak by nic się nie wydało. Świętoszek to książka, w której został ukazany problem ludzi fałszywych, oraz fałszywie pobożnych. Tytułowy bohater łączył wszystkie wyżej wymienione cechy, był naprawdę podłym człowiekiem, który nie miał żadnych zasad, na szczęście jego niecne plany zostały w porę udaremnione. Nie tylko w Świętoszku mamy do czynienia z ludźmi fałszywie pobożnymi. Podobnie jest w naszym życiu, pełno jest osób, które jak świętoszek, potrafią się w świątyni gorliwie modlić, tak iż budzą podziw wszystkich. Tylko po to by za godzinę grzeszyć przeciwko bliźniemu, ciężko obrażając Boga. Ludzie tacy nie mają żadnych skrupułów, żadnego wstydu. Przecież Świętoszek pod przykrywką swoich pozorów. Potrafił podrywać żonę swojego gospodarza, pić oraz bawić się za jego pieniądze. Czy tez wyłudzić od niego swój majątek. Co było już skrajnym przypadkiem wyzysku. Pomyślmy co by się stało gdyby nie udało się zdemaskować Świętoszka, który złożył propozycję ślubu, żonie swojego gospodarza. Nie wiele brakowałoby ten fałszywie pobożny człowiek osiągnął swój cel, który z samego założenia był już podły. Mam nadzieje iż w moim przyszłym życiu, nie będę miał do czynienia z Świętoszkiem, ani żadną inną osoba, która mogłaby w jakiś sposób mnie wykorzystać. Przecież Świętoszkowi przychodziło to z tak wielką łatwością. Myślę iż był on specjalistą w swoim fachu. To typowy wyzyskiwacz, który nie bał się kłamać.

Morał w Świętoszku

Morał w Świętoszku Każda lektura niesie ze sobą przekaz, który uczy nas jak nie popełniać błędów innych osób. Książki faktycznie są mądrościami narodów. Łatwo potwierdzić moje słowa na przykładzie lektury Świętoszek, napisanej przez Moliera. Który ukazał w tej książce człowieka, z pozoru religijnego, z pozoru przestrzegającego wszystkich zasad chrześcijaństwa, z pozoru uczynnego i dobrego człowieka. Co jednak nie było prawdą, w Świętoszku możemy przekonać się jak zgubne są pozory, jak łatwo dać się zwieść drugiej osobie. Która zrobi wszystko by nas oszukać, tylko i wyłącznie dla czerpania korzyści. Dzięki przeczytaniu lektury Świętoszek zrozumiałem bardzo wiele, wiem jacy potrafią być ludzie, jak potrafią grać na uczuciach innych. Tylko po to by z wyzysku, uzyskać potrzebne dla siebie korzyści. Niestety tacy są ludzie i nic ich nie zmieni. Świętoszek, był przecież bardzo religijny, każdego dnia modlił się gorliwie w świątyni. Udawał osobę z pozoru bardzo pobożną, jak się jednak okazało nie było w tym za grosz prawdy. Świętoszek pod swoją maską dobrego człowieka, zaczął rujnować rodzinę, człowieka który przyjął go pod własny dach. W między czasie zaczął zabierać się za majątek gospodarza. Na szczęście jego poczynania zostały w porę udaremnione, co więcej Świętoszka zgubiły jego własne kłamstwa. Choć nie wiele brakowało do tego by oszust, zwyciężył swoją rozgrywkę, którą prowadził z domownikami. Świętoszek to książka z której można się wiele nauczyć, z pewnością to doskonała komedia. Która w bardzo przebarwiony sposób pokazuje losy oszukiwanej rodziny, która sama wprowadziła oszusta do swojego domu. Pamiętamy iż stwarzał on doskonałe pozory. Człowieka nie skazitelnego, który nigdy w życiu nikogo nie oszukał, jednakże rzeczywistość okazała się całkiem inna, Świętoszek okazał się podłym człowiekiem, który nie cofnie się przed niczym. Zaślepiony przez fałszywą pobożność Świętoszka właściciel domu, dowiedział się dopiero od swej rodziny jakim człowiekiem jest Świętoszek. Żona tego pana, stworzyła prowokacje, która miała za zadanie zdemaskować oszusta. Pod stołem ukrył się pan domu. Zaś Świętoszek który wszedł do pokoju, gdzie znajdował się owa kobieta, wyznał jej miłość. Pan domu słysząc wyznanie Świętoszka, wraz z swoją rodziną, chciał go za wszelką cenę wypędzić. Świętoszkowi jednakże udało się już wydziedziczyć całą rodzinę, oraz pobrać najważniejsze dokumenty, od których zależały losy rodzinnej firmy. Na szczęście Świętoszkowi podwinęła się noga, przez co wydały się jego wcześniejsze grzechy, zaś rodzinie udało się odzyskać swoje dokumenty, oraz majątek, który wcześniej pan domu przeznaczył Świętoszkowi. Molier w swojej książce chciał pokazać, jak ludzie potrafią być fałszywie pobożni, oraz jak łatwo zaufać osobie, która tak naprawdę jest fałszywa i chce wykorzystać naszą naiwność i łatwowierność.